Witamy na stronie poświęconej Psionice. Chcesz wiedzieć co to Psionika? Zapraszam tutaj i tutaj. Jeśli jesteś rodzicem młodego człowieka, który chciałby się zająć psioniką zapraszamy tutaj. Jeżeli chcesz podzielić się z nami swoimi materiałami to zobacz tutaj i tutaj. Pamiętaj! Nazwa PSIONIKA pochodzi od greckiej litery PSI, tak więc nie zmiękczamy litery S na Ś.
Twoja strona może się tutaj znaleść. Napisz do nas.
Psionika dla Laika no.10
Część no.10 Przewodnik początkującego telepaty część 2.
O powiększaniu czcionki
Tak sobie dzisiaj pomyślałem, czy nie było by dobrym pomysłem zwiększyć czcionkę w stopce każdego artykułu, zwłaszcza tej drugiej części zaraz po 'uwaga'. I choć opcja wyeksponowania tej części artykułów wciąż jest rozważana, pewnym pozostaje fakt, że wieści o wznowieniu serii roznoszą się z prędkością huraganu (aby nie być zbyt oryginalnym). Tak jak obiecałem, odcinek ten będzie traktował o grach i zabawach, pomocnych przy nauce telepatii, jak i przy „trzymaniu” formy.
Co łączy jabłko z ananasem i bananem?
Zgadnij owoc (ang. guess the fruit), to prosta zabawa telepatyczna, do której potrzebujemy co najmniej dwóch osób, rozgrywana zarówno 'twarzą w twarz' jak i na odległość, przebiega zazwyczaj w turach (niczym Herosi). Kultura wymaga, aby każdy uczestnik gry miał okazję do co najmniej jednego 'nadania'.
Wybieramy sobie owoc, lub warzywo – i myślimy o nim. O samej nazwie, albo próbujemy sobie wyobrazić nazwę napisaną na papierze, lub też cały owoc (lub warzywo) narysowane na kartce. Możemy również wyobrazić sobie cały owoc (lub... wiecie co) w pełnym trójwymiarze, przekroić go, poczuć zapach, smak itp. Tutaj wszystko zależy od naszej wizualizacji. Druga osoba (lub inne osoby) ma za zadanie przechwycić informację, w tym przypadku będzie nią nazwa owocu czy też jego wygląd. Chodzi po prostu o 'zgadnięcie' jaki owoc ma na myśli osoba nadająca. Odbierać można w różny sposób, czy to poprzez myślenie „ciekawe jaki to owoc” lub też wyczekiwanie w ciszy na jakąś myśl lub obraz. Można też wyobrazić sobie pusty koszyk i poczekać na to, co się stanie.
Można również zastosować podobne metody jak przy zabawie z kolorami w pierwszej części artykułu. Chodzi o wysyłanie informacji za pomocą linka (połączenia energetycznego), a odbieranie ich za pomocą sieci energetycznej. Trzeba tutaj zauważyć, iż nadawanie do kilku osób nazywane już jest transmisją, czy też transmitowaniem (ang. Broadcasting), zostanie to omówione bliżej pod koniec tego artykułu. Tak czy siak – zgadujcie owoce...
Kwadrat... zielony kwadrat
Najpopularniejsza po 'guess the fruit' zabawa telepatyczna, nie różni się za bardzo od zabawy z owocami czy kolorami, jednakże jest ta jedna mała różnica, która sprawia, iż kolory i kształty (ang. shapes and colors) jest nieco trudniejszą grą. Mianowicie, w odróżnieniu od zgadywanki owocowej i wyłapywania kolorów, tutaj informacją przesyłaną jest zarówno kolor, jak i kształt. Wynikiem pozytywnym ćwiczenia możemy nazwać sytuację, w której odbiorca prawidłowo określi zarówno kolor, jak i kształt.
Zazwyczaj stosuje się podstawowe kolory jak i podstawowe kształty, aby nieco ułatwić sprawę. I tak mamy kwadrat, koło, trójkąt – czasem dodaje się prostokąty, trapezy i sześcioboki. Z kolorów natomiast czerwony, niebieski, zółty, czarny, biały, ew. też zielony czy pomarańczowy – to już dla sprawniejszych psioników, jako iż czasem ciężko odróżnić pomarańczowy od czerwonego w jasny dzień ;) .
Tutaj jeszcze zwracam się z prośbą do przedstawicielek płci pięknej. Jeśli ćwiczycie z partnerem to nie stosujcie kolorów typu seledynowy, indygo itp. Powód jest prosty, faceci to daltoniści, więc tylko zepsujecie sobie rezultaty nie z winy błędnego przesyłania kolorów, ale z powodu problemów z rozróżnieniem tych kolorów. Ekhem...
3...2...1...
Liczby, nic prostszego... Ale jednak nie, biorąc pod uwagę ilość liczb (która to podobno jest nieskończona) może to być zabawa dla naprawdę zaawansowanych telepatów. Zaczynając od małych liczb z przedziału od 1 do 9, wybieramy jedną, którą nadajemy w identyczny sposób, jak w poprzednich przypadkach. Jak tylko osiąniemy dobre rezultaty (a raczej bardzo dobre) możemy zwiększyć przedział. Jak już będziecie odbierać liczby 9-cyfrowe, możecie zacząć przesyłać zadania domowe...
Trzy gry, różnica – stopień zaawansowania i podmiot przesyłanej informacji. Formy przesyłu w 99% przypadków takie same. Fakt faktem, iż tego typu zabawy są dobre na początek, w późniejszych etapach można modyfikować każdą z nich, np. zamiast pojedynczego owocu, prześlijcie sobie sałatkę owocową i spróbujcie podać, co się w niej znajduje. Albo zamiast czerwonego koła można przesłać „Madonnnę z dzieciątkiem” - oczywiście, jeśli odbiorca nie będzie wiedział, co przesyłamy.
Psioniczny Ping-Pong
W przypadku tej zabawy potrzebna nam jest umiejętność pingu – nic prostszego, wystarczy wyobrazić sobie kulkę energii, czy też impuls o innym kształcie wysyłany w kierunku partnera. Ten natomiast musi być w stanie go odczuć. Aby wykonywać to poprawnie, potrzeba trochę praktyki. Jednak jeśli już potraficie pingować, możecie przejść do zabawy, która bardzo dobrze rozwija tą umiejętność.
Tak jak w tenisie stołowym mamy piłkę odbijaną miedzy dwoma graczami, tak w tej zabawie telepatycznej rolę piłki przejmuje impuls telepatyczny, czyli właśnie ping. Idea jest prosta – wysyłamy w kierunku partnera impuls, a gdy ten go odczuje, wysyła impuls do nas. I tak w kółko. Zdolność przydatna nie tylko w telepatii, ale też w ogólnym rozwoju psionicznym, jako iż pomaga rozwijać zdolności manipulacji i odczuwania energii.
Jeśli chodzi o metody nadawania i odbierania – cóż, pierwsza metoda przedstawiona w zabawie z kolorami sprawdza się bardzo dobrze, w odstępach jednej czy też dwóch sekund wysyłamy szybki impuls energii psi, w tym przypadku nie zawierający informacji. Odbiorca musi natomiast rozszerzyć sieć energetyczną próbując wyłapać sygnał, lub tez po prostu wyciszyć umysł i próbować wyczuć nadchodzący sygnał. Dodatkowo zaleca się nie nadawać sygnału dłużej jak przez 6, 8 sekund.
Transmisję czas zacząć
Wyobraźnia – nadawać i odbierać można wszystko, a stopień powodzenia zależy od stopnia naszego zaawansowania. Pamiętajcie o kolejnej zasadzie psioniki – praktyka czyni mistrza. Przedstawiłem kilka prostych i mniej prostych zabaw telepatycznych, teraz chciałbym jeszcze omówić zdolność transmitowania, czyli broadcasting. Wbrew pozorom nie ma w tym wielkiej filozofii, całość polega na odpowiednim połączeniu zdolności manipulacji energią, nadawania i koncentracji. Wysyłając informację do jednej osoby nasza koncentracja nie jest aż tak duża, jako iż mamy wysłać informację tylko do jednej osoby.
Wysyłając ją do kilku, albo nawet do kilkunastu trzeba rozdzielić nasze skupienie z pojedyńczego sygnału na kilka. Nie ma tutaj skutecznego przepisu typu „how-to”, trzeba ćwiczyć, a odpowiednie umiejętności przyjdą z czasem. Po prostu próbujcie wysyłać (wizualizując) informację po kilku linkach jednocześnie. Jest jeszcze jedna metoda skuteczna w przypadku, gdy osoby odbierające informacje znajdują się w tym samym pomieszczeniu, lub w najbliższej okolicy.
Jest to swoisty telepatyczny krzyk (ang. telepathic scream). Każdy z wa zapewne dobrze wie, jak wygląda „rozmowa w myślach”. Nasz telepatyczny krzyk to po prostu takie głośniejsze gadanie do siebie „tam w środku”. Ot i cała filozofia, prawda, że proste? Oczywiście stopień powodzenia w przypadku takiego sposobu nadania informacji zależy od stopnia naszego zaawansowania, to jednak poczułem obowiązek poinformowania o takiej możliwości.
Droping connection, log out
Miałem okazję kilkukrotnie wspomnieć o linku – czyli połączeniu swoistą liną energetyczną z partnerem. Z uwagi na możliwe informacje przesyłane przez takie połączenie, dobrym pomysłem jest zerwanie połączenia po zakończeniu ćwiczeń. Robimy to poprzez zwykłe wyobrażenie sobie tej energetycznej liny, a następnie wizualizację przecięcia jej, zerwania, lub po prostu zaniku. A potem tylko stawiamy tarczę i idziemy na obiad - ave!